Jest niewiarygodnie kwitnąco! Soczysta zieleń, każdy skraweczek albo soczysta trawka albo kwiatuchy. Błękitne niebo, świeże listeczki przepuszczają słońce, tu jakiś kot się wygrzewa na murku, tam gęsi się pasą. Ulice wyglądają jak aleje w parku, z drzewami kwitnącymi we wszystkich możliwych kolorach. Kwiaty wylewają się z ogródków jakby się już nie mieściły w przyznanych im granicach.
Siedliśmy dziś z Qbkiem przy fontannie na trawniku w jednym z parków. Przyszło dwóch kolesi, jeden z gitarą, więc muzyka przyciągnęła Malucha. Posiedzieliśmy, posłuchaliśmy, zamieniliśmy kilka zdań. Ale bez presji i potrzeby rozmawiania... ciepła, miękka trawa, słońce grzejące w plecy i tak czas sobie płynął. Bajka.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz