No ale nie o wiośnie, a o zimie miało być. W Vancouver zima jest jakiej byśmy wszyscy chcieli, nie za zimna, czasem tylko jakiś przymrozek nad ranem, bez śniegu, za to pół godziny drogi za miastem 3 metry, bez błota, bo ziemia jak gąbka od początku stworzenia chłonie wodę ile by jej nie było. No czasem pada, ale chyba nie bardziej niż w Krakowie. Da się odczuć że dziś słonecznie prawda? :-)
To wrzucam foty z ostatnich 2 miesięcy. Wszystkie zrobione w odległości max 1 godziny od naszego domu na 9 piętrze.
widok z Burrard Bridge na West End i dalej Cypres (z lewej) i Mount Grouse (z prawej)
English Bay
molo na Granville Island i Granville Bridge, z tyłu Yaletown
widok na English Bay i dalej Cypres z Kitsilano
Żeremie na Jeziorze Bobrów w Stanley Park
Stanley Park
Coal Harbour i widok na North Vancouver
Coal Harbour i widok na North Vancouver
Coal Harbour
West End na pierwszym, Stanley Park na drugim i Mount Grouse na trzecim planie
Lions Head z Cleveland Dam
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz