Tak się tytuł spodobał, że wybrałyśmy się na koncert w dzień kobiet. Wiedziałyśmy, że ma być jazz, ale nic poza tym. I było odlotowo :-). Duża dawka pozytwynych wibracji z przytupem.
Babeczki dogadywały się na scenie co i jak mają zagrać, jedna silniejsza od drugiej, to sobie wyobrażacie co się działo? hehehehe.
A my trzy, też babeczki, słuchałyśmy sobie tego jazziku i popijałyśmy piwko. Nie ma to jak Taki Dzień w Takimi Babeczkami!!! :-)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz